Praca trwa, cały czas coś robię.. powoli zabieram się za ozdoby świąteczne, aktualnie w trakcie malowania są saneczki. Dodatkowo udało mi się upolować w sklepach z używaną odzieżą kilka ślicznych misiów, z których powstaną koszyczki, chociaż aż szkoda je rozcinać.
Ostatnio również podjęłam decyzję, że na moim blogu nie będą się już pojawiać rozdania. Nie chodzi o to, że nie chcę doceniać moich czytelników, ale nie będę tego robiła w takiej formie. Postanowiłam, że co jakiś czas wybrana przeze mnie osoba dostanie po prostu niespodziankę. Pierwszą niespodziankę na dniach otrzyma
Anka, ponieważ założyłam że pierwsza osoba, która skomentuje mój 100 post otrzyma mały upominek. Także bądźcie czujne i sprawdzajcie swoje skrzynki meilowe.
No dobra, ale teraz pora pokazać, co ostatnio zrobiłam i wracać do pracy.
Duży koszyk na zabawki, początkowo miał być z misiem, ale ostatecznie jest bez. Mam nadzieję że nowej właścicielce się spodoba.
Słonik, tym razem jest mniejszy i nie ma wyciąganej głowy. Nawet ten podoba mi się bardziej niż te duże, w planach zrobienie jest zrobienie jeszcze mniejszego.
Opakowanie na wino w kolorze złota i czerwieni. Dołożyłam do niego organze i myślę że to był dobry pomysł.
Srebrne opakowanie jest właściwie w stanie surowym, ale takie miało być, nowa właścicielka sama chce doczepić dodatki.
Sięgnęłam też ostatnio po szydełko i powstały takie czapeczki, mogliście już je oglądać na facebooku. Jednak z nich powędruje do mojej siostrzenicy, a drugą już na głowie nosi córka sąsiadki.
Wracam do pracy, a Wam życzę Miłego Dnia ! :*